|
sexhistorie | |
| sexhistorie | |
Gorące wakacje - cz. 133 lata na karku, 10 letnie małżeństwo i… kolejne wakacje przede mną. Z mężem układało się niby Ok. i wszystko byłoby w porządku gdyby nie to „niby”. Szarzyzna dnia codziennego zabijała. Od jakiegoś czasu nie cieszyły nas nawet chwile spędzane sam na sam. Plany na wakacje również przypominały te sprzed roku, dwóch, trzech… w sumie takie dejavu. Musiałem trochę odpocząć wyjechać, nabrać dystansu by wreszcie podjąć pewne ważne decyzje.Scena GwałtuIkki szedł długim korytarzem, spokojnym krokiem mijając masywne drzwi komnat i obrazy na ścianach przedstawiające członków rodziny królewskiej oraz sceny z polowań. Wokół panował mrok. Świeczniki przytwierdzone do ścian ledwo go rozświetlały. Ikki nie zauważał ani obrazów, ani pięknie zdobionych dywanów. Patrzył przed siebie i rozmyślał o tym, że nie było go tu całe siedem lat, które spędził za granicą pobierając nauki, o tym jak bardzo stęsknił się za bliskimi oraz ile jeszcze ulubionych miejsc, w których spędzał czas w dzieciństwie chce odwiedzić.PociągWieczór, wsiadam do pociągu. Uff udało się mam pusty przedział, choć jest środek tygodnia pociąg jest pusty, w sumie kto podróżuje późną jesienią, tylko ten kto musi. Siadam przy oknie mam książkę, dwie gazety i film na laptopie na pięć godzin wystarczy – przynajmniej mam taką nadzieję. Po godzinie mam dość. Pomimo że w hotelu udało mi się złapać parę godzin snu robię się senny, książka nuży, gazet nie mam ochoty nawet tknąć, a film okazuje się slaby.Droga na weseleMarzena była 29-letnią panną. Prawie wszystkie jej koleżanki wyszły już za mąż, a ona nadal była samotna. Pewnie dlatego, że mieszkała na wsi. Była niebrzydka i miała całkiem zgrabną figurkę (może tylko pupa była nieco za duża). Do tego była cycatką. Miała świadomość, że jej spory biust przyciąga wzrok mężczyzn. Marzena uwielbiała ubierać się elegancko. Chodziła w szpilkach (zimą w kozaczkach na wysokim obcasie).Kasia i szkolna zabawaKasia i Paweł byli małżeństwem od dwóch lat. Na początku nie było im specjalnie łatwo, jak to młodym, pracował tylko Paweł, Kasia kończyła studia pedagogiczne. Umówili się, że gdy Kasia zdobędzie dyplom i znajdzie jakąś pracę, Paweł podejmie przerwane studia na Akademii Muzycznej.submissionOpowiadanie to umieściłam niegdyś na innym portalu, mam nadzieję, że tutaj również się spodobaByło dosyć późno, w dodatku lało jak z cebra. Nie była to pogoda, w którą ktokolwiek chciałby się znaleźć poza domem, ale nie miał wyboru. Samochód miał spędzić w warsztacie jeszcze kilka dni, a ostatni autobus dawno pojechał. Musiał wracać na piechotę.Szybka decyzja!Zacznę standardowo: Nazywam się Monika, mam 23 lata i jestem studentką pewnej warszawskiej uczelni. Jestem blondynką, moje włosy sięgają za łopatki. Mam średniej wielkości piersi i pełną okrągłą pupę, która jest moim atutem. Jestem dość wysoka i mam zielone oczy, ale najbardziej przykuwają uwagę moje duże, pełne usta, o których już nie raz słyszałam, że są idealne do robienia lodów...Dość gładko szły mi studia i pisałam już prace licencjacką, ale wywiązała się afera i moja przyszłość stała pod wielkim znakiem zapytania.Z przygód młodej pielęgniarkiMagda stała przy recepcji. Zaczepiła ją przełożona. - Kto to był? – wskazała na wychodzącego mężczyznę.- Zenek mój chłopak.- I musi cię odwiedzać w miejscu pracy. Siostro Magdo nie jestem zbyt z pani zadowolona. - Ależ dlaczego?- Chłopów to może pani bałamucić w domu a tu, powaga. Już i tak przymykam oczy na pani strój. Ale gdy przyjdzie inspekcja z ministerstwa, to bój się pani Boga. - Wydaje mi się, że to nikomu nie przeszkadza. - Może i nie przeszkadza, ale ja w pani wieku bałabym się tak pokazywać. Ten pani Zenek to musi być dobrym bokserem, aby panią obronić.Pomoc drogowaMarzena była średniego wzrostu, ruda 20 latka. Nie była szczególnie ładna, dość przy kości , ale miała w sobie to „ coś” co wyczuwają wszyscy faceci. Nawet świeżo wykąpana pachniała sexem, obietnicą rozkoszy. Dlatego zawsze miała powodzenie. Ale jak dotąd spała tylko z jednym facetem i to jedynie kilka razy. Pewnego dnia jadąc z pracy do domu złapała „gumę” w samochodzie i to akurat na bocznej drodze, w lesie, gdzie godzinami nikt nie przejeżdżał.Działkowe zabawyJakiś czas temu, zrobiłam z paroma koleżankami i kolegami imrezę na działce.Wino,piwo,zrobiło swoje.Zaczęło się od erotycznych pogaduszek,a skończyło na tym, że któraś rzuciła hasło pt::zgadujemy chuja.Podkasała jako pierwsza spódnicę,odwróciła się tyłem do chłopców i powiedziała.Jak zgadnę który mi wsadził,to mogę mu wydać jakiś rozkaz.Ok zgodzili się wszyscy.Ale żeby bylo sprawiedliwie, zawiażemy ci oczy.Wilgotna laseczka nad basenemZmysłowa panienka z dużymi piersiamiSanatorium w Istebnej - cz. IIIKolejne dni w sanatorium mijały dość sympatycznie. Poznałam wiele sympatycznych osób. Miałam też bardzo dużo czasu na pogłębianie co ciekawszych znajomości. W sanatorium co prawda była szkoła, lecz na zajęciach był tzw. "lajt".Codziennie wychodziliśmy sobie na dwór, na tzw. "kwadrat". Duże boisko z tyłu kompleksu, wcale nie było kwadratowe, niemniej jednak taką nosiło zwyczajową nazwę. Wokół boiska było dużo miejsc, które świetnie nadawały się na "ploty". Ławki dokoła, parę pieńków na których przesiadywałyśmy z dziewczynami w cieplejsze dni. To wszystko to może nic specjalnego, lecz cała flora wokół kompleksu sprawiała, że atmosfera była jakaś wyjątkowa. Wysokie na kilka - kilkanaście metrów sosny i świerki. Generalnie zieleń była wszędzie.PrzesłuchanieRenata krążyła wzrokiem po pustym pomieszczeniu. Siedziała na twardym krześle z rękami opartymi na kwadratowym stole. Spojrzała w górę. Duża lampa oświetlała całe pomieszczenie bardzo dostatecznie. Raziła Ją. Po prawej i lewej stronie lustra. Weneckie lustra. Siedziała sama w sali do przesłuchań nie wiedząc, po co tu jest i o co chodzi. Lamperia na ścianach przyprawiała o mdłości. Sinozielony kolor budził odrazę. Żadnych mebli. Sama pośród betonu, z myślą, że za lustrami stoją ludzi i się na Nią patrzą. Oczy krążyły szukając czegoś ciekawego, na czym można zawiesić oko. Szukała już tak pół godziny, odkąd została przyprowadzona przez policjanta, który zabrał Ją z basenu. Wierciła się, kręciła szukając najwygodniejszej pozycji na metalowym, twardym krześle.Pamiętnik-12 Gwałcone przez starszych panówOcierałem pot z czoła, gdy patrzyłem na to nieprawdopodobne zakończenie opowieści kobiet o swoich pierwszych stosunkach i kar, jakie musiały przecierpieć, aby zasłużyć sobie na następną część. Ta część druga miała się rozpocząć za chwilkę. Ola powiedziała niby to do koleżanek, ale także dla naszej informacji, że teraz wyjdą troszkę się odświeżyć, zrobić siusiu, ogrzać zziębniętą Iwonkę. Poprosiły o 10 minut przerwy. W tym czasie, gdy kobiety opuściły nas, moje podniecenie wcale nie malało. Drżałem, wiedząc, że za chwilkę będę świadkiem czegoś, co przerasta moją słabą wyobraźnię. W czasie przerwy mężczyzna podwieszał do haczyków w suficie linki ze skórzanymi kajdankami. W kabinkach na ten widok rozlegał się szmer.Złota Natalia część IPociąg leniwie wtoczył się na peron i z niewyobrażalnym piskiem zatrzymał się. Po chwili na stacji powstał wielki gwar i ruch - pasażerowie pośpiesznie wysiadali z wagonów niosąc walizki, torby i najprzeróżniejsze paczki. Co rusz ktoś padał sobie w ramiona z radosnym krzykiem, inni tylko szybko mijali ich i niknęli w czeluściach dworca. Sierpniowe słońce grzało bardzo mocno i wprawiało w ruch stojące, ciężkie powietrze, a zmęczeni podróżą ludzie bezowocnie oczekiwali na najlżejszy, ożywczy podmuch wiatru. On tylko czekał, niepewny, w których drzwiach pojawi się jej twarz. Czy bardzo się zmieniła przez ostatnie pół roku? I czy w ogóle pozna ją teraz? Na niebezpiecznych, wąskich i stromych schodkach wagony pierwszej klasy wychylił się słomkowy kapelusz z białą taśmą.Czarnowłosa pięknośćZOBACZ GALERIE >>Married with CharlieGRA FLASH >>SylwesterSpojrzałem na zegarek. Dochodziła 22.00. Za 30 minut zamykają- wyksztusiłem z siebie łamiącym się od podniecenia głosem. Ale w sumie słońce jeszcze wysoko- dodała z uśmiechem Kasia. Spojrzałem na nią i zobaczyłem błagalny wyraz twarzy bym jeszcze został. Może pójdziemy do naszego pokoju? Mamy jeszcze kilka browarów no i coś mocniejszego się znajdzie z entuzjazmem dodał Krzysiek odrywając się od rozmowy z Agnieszką.Powinnyśmy już…- chciała wtrącić Agnieszka ale Kasia przerwała jej w pół słowa.To świetny pomysł, przecież jak już będziemy miały dosyć to pójdziemy sobie, mieszkamy na tym samym piętrze co Ci przemili Panowie. I spoglądając w moją stronę puściła mi oczko.Tak, tak- podchwycił dotąd prawie nieobecny Łukasz- nawet możemy Was odprowadzić, gdybyście bały się same spacerować długim korytarzem w ciemnościach. Tekst Łukasza tak wszystkich rozbawił, że nie było już mowy o innym kierunku niż do pokoju nr 25 - czyli naszego.Gdy wstawaliśmy od stołu na sali siedziało jeszcze tylko kilka osób, które również leniwie zbierały się do wyjścia. Ale zdrętwiały mi kości- przeciągając się syknęła Agnieszka.Wstała i wyciągnęła wysoko ręce, wyginając swe ciało w łuk jak na zajęciach z gimnastyki. Jednocześnie jej krótka bluzeczka powędrowała za rękami odkrywając lekko umięśniony brzuszek. Piersi choć tak imponujących rozmiarów sterczały teraz jak u nastolatki.Spojrzałem na Krzyśka.Subtelna erotykaNależała do kobiet, które choć nie grzeszą bystrością, to kiedy zechcą usidlić mężczyznę bądź przynajmniej się do niego zbliżyć, zawsze obmyślą iście genialny plan. Dlatego Michał nie tylko się zdziwił, ale i zaniepokoił nieco, gdy tydzień temu zapukała do jego drzwi i od progu rzuciła enigmatycznie:- Czy chcesz przysłużyć się światu?Fakt, że w taki właśnie sposób rozpoczęła ostatnią od trzech lat rozmowę, czynił to sztampowe pytanie niezwykle ciekawym. Z tego też powodu mężczyzna uśmiechnął się, choć nie przypuszczał, że niespodziewane spotkanie z mężatką, która nadal jest w nim zadurzona, może się okazać choć przez chwilę przyjemne.- Jak chyba każdy - powiedział do jej pleców, gdyż uśmiech uznała za zaproszenie do środka. Usiadła na pufie, zaczęła rozwiązywać buty. Nie wiedział, co może dodać.- Ładnie się urządziłeś, widzę. - zawiesiła tamten temat na kołku - Wszędzie porządek. Kobieca ręka?- Od czasu do czasu. - z dumą omiótł mieszkanie spojrzeniem. Mogło się podobać i czyniło to przykładnie. Reprodukcje obrazów Williama Blake"a spoglądały ze ścian korytarza i razem z dwoma stuletnimi komodami nadawały domowi klimatu dawnych czasów. Widoczna reszta pomieszczeń nie była pod tym względem mniej urokliwa. - Żyję tak, jak planowałem. Nie zamknąłem się w klatce, jaką jest stały związek. A żeby nie uschnąć z powodu niezaspokojonych potrzeb bliskości, czułości i seksu, przeżywam od czasu do czasu romans.A miało być tak pięknie.....Rozpięłam koszule powoli guzik po guziku, teraz biustonosz ściągając go, jego oczom ukazały się piersi, miseczka „B”, ale za to jędrne od zawsze tak o nich myślałam. Uklękłam przed nim rozszerzyłam mu nogi, rozpięłam rozporek. Wyskoczył jak z procy uderzając mnie w policzek. Dotknęłam nim jednej piersi dałam namiętnego całusa w główkę i lekko otarłam o druga pierś. Zbliżyłam go do ust, pocałowałam kilka razy i zaczęłam rytmicznie nim poruszać. Co jakiś czas dawałam całusa takiego zwykłego, od czasu do czasu dotknęłam języczkiem. Po jakiś 30 minutach zaczęła mnie lekko boleć ręka, ale wiedziałam, że już jestem blisko, teraz dałam dużego całusa lekko zasysając i przyśpieszyłam, drugą ręką podłożyłam pod niego chusteczkę. Wystrzelił, nie było tego dużo, ale za to trafił prosto w chusteczkę. Popatrzyłam na niego i spytałam się: „ I jak podobało się Kochanie?” Powiedział, że tak, ale ja w sercu znałam prawdę, On wolałby skończyć w mych ustach lub na twarzy, chciał abym to zrobiła tak jak na filmach nieraz mi je pokazywał czasem nawet prosił, lecz ja, tak jak zawsze, nie wiem czy tego nie umiałam czy po prostu nie chciałam.Niesforna GosiaBył gorący czerwiec. Słońce prażyło niemiłosiernie, więc niektóre dziewczęta chodziły bez staników. Przed czwartą lekcją – językiem polskim, zająłem miejsce w ławce. Akurat za mną siedziała Gosia. Miała na sobie ciasną bluzeczkę obciskającą jej bardzo kształtne piersi. Spojrzałem właśnie na jej wystające przez bluzeczkę sutki. Ona w tym momencie upuściła długopis. Schyliłem się pod ławkę żeby go podnieść. Gosia w tej chwili rozchyliła nogi, miała niebieską spódniczkę mini, choć rzadko chodzi w spódniczkach. Gdy tak miałem głowę pod ławką i patrzyłem na jej białe koronkowe figi, ona włożyła rękę pod spódniczkę i chwyciła za majteczki na wysokości cipki,Prezent UrodzinowyTo był bardzo długi dzień. Najpierw praca, potem dom i impreza. Właśnie wychodzili ostatni goście. Mój mąż Piotr miał ich odwieść do domów. A potem miała się zacząć nasza część wieczoru – to były nasze wspólne urodziny i mieliśmy zamiar je uczcić w sypialni tak z milion razy przed snem. Uśmiechając się do ostatnich maruderów, myślami byłam już z Piotrem w łóżku. Cieszyłam się, że w końcu ten długaśny dzień zbliża się ku finałowi.Już stojąc w drzwiach Artur mrugnął do mnie okiem. Zawsze mi się podobał, czasami miałam ochotę na niego, ale przecież oboje jesteśmy szczęśliwi w swoich związkach.W końcu wyszli. Od wypitego wina lekko szumiało mi w głowie.UrodzinyPowiedzialas ze sie zblizaja twoje urodziny ktore chcesz wyprawic i mnie zapraszasz. Umawiamy sie na miescie bo chce ci cos kupic jako prezent. Idziemy do sklepu gdzie dowiadujesz sie ze masz sobie wybrac perfumy. Wybierasz kilka zapachow i usmiechajac sie pytasz w ktorym bedziesz mi sie podobala. Widzac blysk w moim oku zdajesz sobie sprawe ze nie przepuszcze takiej okazji. Z lubieznym usmiechem mowie ze jesli masz byc w samym zapachu to musze sie zastanowic. Chichoczac stwierdzasz ze jestem swintuchem i dajesz mi buziaczka.Spóźniony imprezowiczPewnego dnia zadzwonił do mnie kumpel z pytaniem czy nie mógłbym mu użyczyć mieszkania na małą imprezę w piątek. Tłumaczył się, że u siebie w domu nie może bo pożarł się z rodzicami i nie chce ich jeszcze bardziej wkurzać. Niechętnie się zgodziłem bo wiem jaki z niego „niezły” imprezowicz, ale i tak miałem iść do pracy na noc więc co mi szkodziło.Tak więc impreza miała się odbyć u mnie w mieszkaniu.Wróciłem z pracy około godziny 5 rano i zobaczyłem, że imprezka już się skończyła, muzyczka cicho grała, a wszyscy spali upojeni potężną dawką wszelakiego alkoholu. Obejrzałem mieszkanie z obawą czy nie ma jakichś uszkodzeń. Zajrzałem do kibelka gdzie spał jakiś koleś z głową w muszli, potem do łazienki, w której spali inni jak nie w wannie to obok niej. Oprócz kilku pawi na podłodze nie stwierdziłem żadnych większych uszkodzeń. W lodówce znalazłem dwa piwa i napoczęte pół litra żubrówki .Szczotka w cipce brunetki Wspomnienia z wakacji Chciałbym podzielić się z wami pewną wakacyjną historią, która choć miała miejsce już ładnych kilka lat temu, nadal zajmuje zaszczytne miejsce w mojej pamięci. Miałem wtedy 17 lat i tak naprawdę nie miałem jeszcze zbyt wielu doświadczeń z płcią przeciwną. Owszem, zdarzyło mi się kilka razy upolować coś na dyskotece albo na jakiej domówce ale zazwyczaj nie kończyło się to zbliżeniem. Na uwagę zasługuje również, że w cale tak bardzo nie interesowałem się koleżankami z klasy lub rówieśniczkami z podwórka. Wielu z moich kolegów miało juz swoje stałe partnerki i współżyli z nimi regularnie ale ja jakoś się do tego nie rwałem na siłę. Dopiero kiedy skończyłem 17 lat zacząłem zdawać sobie sprawę, że jestem trochę inny niż moi koledzy a moje upodobania seksualne odbiegają trochę od ich upodobań. Miało na to wpływ pewne wydarzenie, które miało miejsce we Władysławowie nad polskim morzem i o którym zamierzam teraz opowiedzieć. Wszystko na P Polak potrafi Późnym popołudniem przez park przechodziła pewna ponętna panienka. Patrzyła prowokacyjnie, pewna powodzenia. Przystojny posterunkowy Paweł P. patrolujący park poczuł pilną potrzebę. Pogłaskał palcami pomarszczone prącie. Podniecony penis posłusznie podniósł prostą, prężną pałę. Paweł popatrzył porozumiewawczo. - Piękna pani, poratujesz potrzebującego? - Prostacka propozycja - prychnęła panienka. Z Karoliną Witam . Na wstępie chciałbym się przedstawić . Mam na imię Tomek i mam piękną koleżankę o imieniu Karolina . Wszystko zdarzyło się 2 tygodnie temu . Karolina jest wysoką , szczupłą brunetką o dużych piersiach , długich nogach i jędrnej pupie .Mamy po 17 lat . Jest to moja dobra koleżanka , codziennie jeździmy na rowery . Wybieramy różne trasy , ale pewnego pięknego dnia postanowiliśmy jechać na przejażdżkę do lasu . Umówiliśmy się jak zwykle o 20:00 . Na początku jak zwykle świetnie nam się rozmawiało , zmęczeni postanowiliśmy się zatrzymać i odpocząć . Rozmawialiśmy sobie o szkole , po prostu o wszystkim , aż nagle nadszedł temat seksu . Z koleżanką mojej mamy Cześć nazywam sie Michał i mam 18 lat. Opowiem wam o mojej histori erotycznej... A wiec było to tak że siedziałem sobie pewnego dnia w domu i jak zwykle sie nudziłem po jakims czasie zadzownił domofon wiec poszedłem zobaczyc kto to. odbieram a tu kolezanka mojej mamy wiec ja wpusciłem. powiedziałem Dzień Dobry i zapytałem sie o co chodzi zapytała sie czy jest mama odzekłem ze nie ma. ta kolezanka mamy ma fajne cycki bardzo duze dupa taka sobie ale da sie jechac :) zaprosiłem do srodka i zapytałem sie czy sie czegos napije odrzekła ze kawe zapytała sie kiedy mama wraca. |
A miało być tak... Czarnowlosa pieknosc Czarnowłosa piekność Droga_na_wesele Dwa tygodnie Dzialkowe_zabawy Egzotyczna kochanka 1 Gorace_wakacje_1 Gosposia Jasminowa mgla Jedna noc z mojego zycia Kasia_i_szkolna_zabawa Kino Malgorzata Married with Charlie Marta i duże rzniecie Moja zona Naprawa Komputera Niesforna Gosia Noc poslubna Katolikow Ocaleni Orchidea 2 Orchiedea 3 Pamietnik12 Pociag Podroz Ani Pomoc_drogowa Pozegnanie z Dorotka Pozegnanie z Dorotką Prezent Urodzinowy Przesluchanie Przygod_mlodej Przygoda na dyskotece Przyszedl SMS Rozdzial I Sanatorium_w_Istebnej Scena_Gwaltu Spóźniony imprezowicz Submission Subtelna erotyka Sylwester Szybka_decyzja Urodziny Uslyszalem muzyczke Wilgotna_laseczka Wspomnienia z wakacji Wszystko na P Z Karoliną Z koleżanką mojej mamy Zmyslowa_panienka Zota_Natalia |
| Copyright ©2012 by sexhistorie | |